StartBlogWyświetlenie artykułów z etykietą: opieka od kuchni

 

BLOG

 

Opieka nad zwierzętami w Katowicach i Sosnowcu

Opublikowano w Blog poniedziałek, 12 maj 2014 06:30 0

Wielkimi krokami zbliża się moja przeprowadzka z Warszawy na Śląsk.

To dla nas duża zmiana i prywatnie i zawodowo. W Warszawie Ania i Asia niezmiennie opiekują się zwierzętami - i w tej kwestii nic się nie zmienia. Dodatkowo przejęły opiekę nad większością moich warszawskimi podopiecznymi, przez co grafik zrobił się ciasny.

Niektóre psiaki będące do tej pory pod naszą opieką przeszły pod opiekę zaprzyjaźnionego petsittera. Jolie - fantastyczna gordon seterka, o temperamencie podobnym do mojej Mumu, od dziś codziennie wyprowadzana jest na spacery przez Olę. Strasznie przykro rozstawać się z psiakiem, którego znam, widuję i wyprowadzam na spacer prawie codziennie od szczenięctwa. Razem przeszłyśmy babeszjozę i wywrotki w błoto, ale przede wszystkim spacerowałyśmy tropiąc ptaki, bawiąc się zabawkami i ucząc się zasad dobrego psiego wychowania.

W Katowicach i Sosnowcu zaczynam pracę od czerwca. Tak jak w Warszawie w zakres opieki nad zwierzętami będzie wchodziło przede wszystkim wyprowadzanie psów i opieka nad kotami. Możliwe będą także inne formy opieki w zależności od potrzeb właścicieli i zwierzaków.

Oprócz opieki nad psami i kotami będę rozwijała szkołę dla psów. Szkolenie psów i psie przedszkole będzie dostępne także w Katowicach i Sosnowcu (w Warszawie zajęcia przedszkola dla psów i kursy posłuszeństwa dla psów dorosłych prowadzi Asia). Przede mną mnóstwo planowania, organizowania i pracy na Śląsku. Wiem, że wszystko w Warszawie zostaje w zaufanych rękach Ani i Asi, dlatego cieszę się na nowe możliwości rozwoju Firmy i liczę na wiele satysfakcji i radości z kontaktów z właścicielami psów i kotów, oraz z ich podopiecznymi w Katowicach i Sosnowcu.

 

A to jeden z plusów przeprowadzki na Śląsk - widok z tarasu w naszym mieszkaniu na stawy i park. W Warszawie nasze okna wychodziły na ruchliwą ulicę, po której dzień i noc jeżdżą na sygnale karetki i policja :)

z pozdrowieniami
Monika

I petsitter musi odpocząć

Opublikowano w Blog czwartek, 24 kwiecień 2014 18:17 0

Sezon wyjazdowy trwa na całego, właściciele odpoczywają, a my opiekujemy się ich zwierzakami. Gdy tylko temperatura za oknem pozwoliła na odwieszenie zimowych płaszczy do szafy, grafik wiosenno - letni zaczął się zapełniać w szybkim tempie opieką nad kotami i spacerami z psami.

W poprzednim roku przez cały sezon wyjazdowo - grillowo - urlopowy pracowaliśmy pełną parą, ale już w tym także my będziemy korzystać z letnich urlopów. Odpoczynek, regeneracja, czas dla siebie i rodziny każdemu z nas jest bardzo potrzebny. A potem powrót do naszych ukochanych podopiecznych z nowymi siłami i jeszcze większym entuzjazmem, niezbędnym w naszej pracy.

I tak, Ania będzie na urlopie od 15 do 31 lipca, a awaryjnie zastępować ją będzie Asia. Asia z kolei urlopuje się od 11 do 17 sierpnia i od 16 do 30 września. I analogicznie - w awaryjnych sytuacjach jej stałymi podopiecznymi zajmie się Ania. Dla mnie wolne dni przypadają od 1 do 11 maja i w tym czasie moimi podopiecznymi zajmie się Ania.

I jak co roku serdecznie przypinam: warto rezerwować opiekę nad zwierzętami na okres urlopowy ze sporym wyprzedzeniem, żeby zaoszczędzić sobie i zwierzakom niepotrzebnych nerwów, w razie braku terminów u zaufanych petsitterów.

Tymczasem Daisy w czasie wizyt wykorzystuje każdą okazję do tego aby znaleźć się na kolanach. Piękna przylepa i szczęściara, zabrana przez swoją właścicielkę z ulicy.

 

Opiekujemy się zwierzętami od 50 lat

Opublikowano w Blog piątek, 22 listopad 2013 16:34 0

Jedną z pierwszych osób, które zajęły się zawodowo opieką nad zwierzętami był Jim Buck. W 1960r porzucił pracę w biurze i wyprowadzał psy tych, którzy w tych biurach od rana do wieczora siedzieli.

Pochodził z szanowanej rodziny, a zawód, który wybrał zdecydowanie odbiegał od oczekiwań najbliższych.

W czasie wyprowadzania psów był zawsze elegancko ubrany. Anegdoty opowiadają, że do opieki nad zwierzętami wolał zatrudniać kobiety. Miały według niego więcej cierpliwości i lepsze podejście do psów, które nie zachowywały się najlepiej. Żył i pracował w Stanach, zmarł w tym roku, mając 82 lata.

Gdy zaczynał pracę jako petsitter, w Nowym Jorku nie było nikogo kto zajmowałby się tym samym co on. Dziś w USA profesjonalny petsitter jest wielu rodzinom niezbędny na równi z weterynarzem. I chociaż na świecie zawodowi petsitterzy pracują od 50 lat, to tutaj w Polsce ten zawód dopiero się rozwija. A my przecieramy szlaki i wyznaczamy standardy opieki jak kiedyś Jim Buck w Nowym Jorku.

Rozmowa: Niania potrzebna czyli petsitter

Opublikowano w Blog poniedziałek, 01 lipiec 2013 09:51 0

Niedawno poznałam redakcje portalu Miliony Przyjaciół. Z rozmowy o pracy petsittera, o opiece nad psami i kotami, powstał wywiad. A sam portal chociaż młody, skupia ludzi z pasją. Pojawiają się tam wartościowe teksty - felietony, historie, opowieści, wywiady. Bez nic nie wnoszącej miałkości. Mało jest takich miejsc w internecie, więc tym bardziej lubię tam zajrzeć i poczytać.